poniedziałek, 21 października 2013

Stoliczku ...odkryj się :)

Moje największe znalezisko stoi sobie teraz w kuchni . To stół uratowany z ruiny domku opuszczonej wioski . Jak go ujrzałam znad uchylonych drzwi -oniemiałam .
Moje marzenie :)
Tak wyglądał tuż po przywiezieniu do domu





 



 Tak się prezentował w przygotowaniach 





A tu już w cieplutkim pomieszczeniu - mojej kuchni .

Zmienił blat gdyż tamtem był straaaasznie wygryziony przez mieszkańców lasu :))))





Powiem szczerze , że ten niebieski był powalający , ale niestety nie pasował do mojej skromnej kuchni .
Ale już myślę o dodatkach w tym kolorze. 




3 komentarze: