czwartek, 28 lutego 2013

Koniec lutego :)

Zawsze nie mogłam doczekać się marca . Kojarzy mi się z wiosną jak pewnie każdemu
 i to wypatrywanie słońca, muskanie twarzy cieplejszym wiatrem .
 Ach ! 
Z roku na rok coraz bardziej nie lubię zimy . 
Pamiętam , ze jako dziecko nie mogłam doczekać się pierwszych płatków śniegu , a teraz napawają mnie one przerażeniem . Najbardziej są przerażeni zmotoryzowani ...
Brrr... A kysz ! Nie wspominam ! 

Wiosna i chce się żyć !!!


A oto odrestaurowane krzesło ze słomianym siedziskiem .




Ma takie wspaniałe nóżki ludwikowskie :)




Malowania co niemiara , a już o oczyszczaniu nie wspomnę bo to najgorsza batalia . 


Efekt jak widać godny siermiężnej pracy .

Ach , zapomniałam dodać : to dopiero początek ...pozostało do podobnej renowacji jeszcze 5 sztuk :P






Obfitości w marcu życzę zaglądającym  !




3 komentarze:

  1. Mebelki cudowne. Również uwielbiam rzeczy z duszą i namiętnie zbieram. Pozdrawiam i aby do wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam!
    Piękne stylowe krzesło!Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga ola fi z "La mia casa'.

    OdpowiedzUsuń