Zawsze nie mogłam doczekać się marca . Kojarzy mi się z wiosną jak pewnie każdemu
i to wypatrywanie słońca, muskanie twarzy cieplejszym wiatrem .
Ach !
Z roku na rok coraz bardziej nie lubię zimy .
Pamiętam , ze jako dziecko nie mogłam doczekać się pierwszych płatków śniegu , a teraz napawają mnie one przerażeniem . Najbardziej są przerażeni zmotoryzowani ...
Brrr... A kysz ! Nie wspominam !
Wiosna i chce się żyć !!!
A oto odrestaurowane krzesło ze słomianym siedziskiem .
Ma takie wspaniałe nóżki ludwikowskie :)
Malowania co niemiara , a już o oczyszczaniu nie wspomnę bo to najgorsza batalia .
Efekt jak widać godny siermiężnej pracy .
Ach , zapomniałam dodać : to dopiero początek ...pozostało do podobnej renowacji jeszcze 5 sztuk :P
Obfitości w marcu życzę zaglądającym !

